Aktualności

Kalendarium Lektury Warto przeczytać Godziny pracy Ciekawe cytaty, złote myśli, przysłowia o książkach Ciekawostki o książkach i nie tylko Regulamin biblioteki Regulamin czytelni multimedialnej W sieci komputerów i Internetu SŁOWNIKI - RODZAJE PRAWO BIBLIOTECZNE W POLSCE USTAWA O BIBLIOTEKACH SZKOLNYCH Artykuły Biblioteczka dla rodziców Nowości Internetowe Centrum Informacji Multimedialnej w bibliotece szkolnej Tekstowa podstrona Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa

Biblioteka

Warto przeczytać




      


TYTUŁ: "Córka Robrojka"
AUTOR: Małgorzata Musierowicz

Fabuła książki jest dwuczęściowa. Jeden wątek to historia Robrojka, czyli Roberta Rojka, którego czytelnicy pamiętają z "Kłamczuchy" i z "Kwiatu kalafiora". Drugi wątek to historia Arabelli, córki Robrojka. Bella - w przeciwieństwie do swojego ojca - jest osobą dynamiczną, zdecydowaną, nie ulega wzruszeniom. Bella nie grzeszy wprawdzie urodą, ale nadrabia ten fakt licznymi umiejętnościami, na przykład ma zielony pas karate, zna się na hodowli róż, hydraulice, naprawie skrzypiących drzwi, szyciu, gotowaniu, udzielaniu pierwszej pomocy. Świat w "Córce Robrojka" jest dość układny i sprawiający wrażenie dużego puzzla, w którym wszystkie elementy układanki muszą do siebie pasować. Czyta się to bardzo dobrze. Jest to kolejny tom rodzinnej sagi, pokazujący, że świat wcale nie jest taki zły, a frustracje można wyładować zrzucając z wieży gipsowego krasnala.
Cykl obejmuje następujące tomy:




  • "Szósta klepka",
  • "Kłamczucha",
  • "Kwiat kalafiora",
  • "Ida sierpniowa",
  • "Opium w rosole",
  • "Brulion Bebe B.",
  • "Noelka",
  • "Pulpecja",
  • "Dziecko piątku",
  • "Nutria i nerwus",
  • "Córka Robrojka",
  • "Imieniny",
  • "Tygrys i róża",
  • "Kalamburka".                          


  • Recenzja serii książek
    Rene' Goscinnego i Jeana Jacquesa Sempe'go
    o przygodach Mikołajka
    na przykładzie książki p.t.

    „Nowe przygody Mikołajka”

             Rene' Goscinny (1926-1978) - to pisarz francuski, dyrektor wydawnictw dla dzieci we Francji, autor tekstów humorystycznych, ilustrowanych zabawnymi rysunkami między innymi Jeana Jacquesa Sempe'go. Tworzył też teksty do historyjek obrazkowych o charakterze humorystyczno-satyrycznym. Jest autorem powszechnie znanych serii komiksów o przygodach Asterixa, Galla wśród Rzymian. Był członkiem francuskiej „Akademii Humoru". Goscinny i i Sempe' byli przyjaciółmi, obaj opowiadali sobie wspomnienia z dzieciństwa, następmie jeden pisał, drugi ilustrował i tak powstały książki o przygodach Mikołajka.

             W Polsce wydano całą serię o Mikołajku - pięć książek wydała Nasza Księgarnia. Są to:

    • Mikołajek,
    • Rekreacje Mikołajka,
    • Wakacje Mikołajka,
    • Mikołajek i inne chłopaki,
    • Mikołajek ma kłopoty.

             Wszystkie książki są niewielkich rozmiarów, wszystkie są formatu kwadratowego, podobnie wydane, mają taką samą szatę graficzną, są w twardej obwolucie i posiadają wesołe, rysowane charakterystyczną kreską, czarno-białe rysunki Sempe'go.

             W roku 2006 wyszła nowa książka o przygodach Mikołajka, wydana zupełnie inaczej, przez krakowskie wydawnictwo Znak. Książka ma większy format i większą objętość. Uważam że poprzedni format był lepszy, bo obecny swoją objętością nieco odstrasza dzieci.

             „Nowe przygody Mikołajka” - to zbiór osiemdziesięciu opowiadań, o niesfornym, dziesięcioletnim chłopcu imieniem Mikołaj i około dwieście pięćdziesiąt rysunków, które nam o nim mówią. O nim i o jego kolegach:

    • Ananiaszu
    • Alceście
    • Rufusie
    • Euzebiuszu
    • Kleofasie
    • Joachimie
    • Maksencjuszu
    • Gotfrydzie

             Gotfryd to ten, co ma bardzo bogatego tatę. Kiedy Mikołaj odwiedza go po raz pierwszy, stwierdza:

             „ma basen w kształcie nerki i jadalnię wielką jak restauracja”.

             Ananiasz zaś był pupilkiem pani nauczycielki. Każdy z kolegów Mikołajka był zabawny i oryginalny. Razem tworzyli paczkę rozrabiaków z którymi dorośli nie mogli sobie poradzić. Nauczycielka napisała o Mikołajku w szkolnym dzienniku:

             „Uczeń bardzo żywy, często roztargniony”.

             Dziesięcioletni Mikołajek, choć jest Francuzem i uczęszcza do szkoły w swoim kraju, podobny jest do wszystkich uczniów młodszych klas na całym świecie. Nie przesadza w nauce, szkołę ledwie toleruje, ale za to jest bardzo przywiązany do swojej klasy i szkolnych kolegów. Bez nich nie ma dla niego życia. Wakacje z rodzicami to mordęga i dopiero na obozie, wśród swoich, zaczyna się dziać coś ciekawego.

             Mikołajek, podobnie jak jego koledzy, miał swoje zdanie o dorosłych. Nie są oni tak doskonali, jak się chcieli przedstawiać i czasem Mikołajkowi nawet żal było pani nauczycielki, mamy, czy ojca, bo i oni mają swoje słabości i zmartwienia. Mikołajek miał czułe serce, litował się nad każdym stworzeniem. Sprowadził do domu zabłąkanego psa i kiedy już z wielkimi kłopotami urządził go u siebie, a nawet nadał mu imię, zjawił się właściciel, który nawymyślał chłopcu i zabrał stworzenie. Mikołajka stale spotykały niezawinione przykrości i niespodziewane przygody. Nie żył zbyt długo na tym świecie, nie bywał więc ani ostrożny, ani przewidujący, jak to dzieci w jego wieku. Ze swoimi kumplami nie rozstawał się na długo, zawsze byli razem. Każdy z nich był inny, każdego Mikołajek za co innego lubił i szanował. Najlepszym przyjacielem Mikołajka był Alcest, grubasek, który bez przerwy jadł. Nawet kiedy chłopcy rozmawiali o świętach, to każdy z nich o czym innym myślał:

             „U nas na święta - powiedziałem - będzie Bunia, ciocia Donata, i stryjek Eugeniusz.

             „A u nas - powiedział Alcest - będzie biała kiełbasa i indyk.”

             Różne temperamenty chłopców i ich upodobania powodowały ciągłe starcia i bijatyki. Tylko dorosłym wydawały się one niestosowne, dla chłopców nieustanne, wzajemne poszturchiwania i bójki były naturalnym sposobem bycia i nikt się nie czuł urażony. Mikołajek czasem płakał, ale tylko wtedy, kiedy wypadki potoczyły się nie po jego myśli i nic już na to nie mógł poradzić. Ta niemoc odwrócenia losu, najczęściej wyciskała mu łzy. Ale na krótko. Życie toczyło się szybko, wydarzenie goniło wydarzenie i na chwilę zadumy czy rozpaczy chłopiec nie miał czasu. Jak to bywa między przyjaciółmi chłopcy kłócili się, bili, ale i lubili i gdy któremuś działa się krzywda, to reszta starała się mu pomóc. Nawet Alcest, dla którego jedzenie było sensem życia, potrafił oddać Mikołajkowi swojego rogala, gdy ten był smutny.

             „Wtedy się rozpłakałem i Alcest dał mi kawałek swojego rogala, a to mnie tak zdziwiło, że aż przestałem płakać, bo po raz pierwszy zdarzyło się, że Alcest dał komuś kawałek czegoś, co można zjeść.”

             Mikołajek urodził się w szczęśliwej, dość zamożnej rodzinie, wokół niego nie było żadnych tragedii, mógł więc bawić się beztrosko i wesoło. Życie Mikołajka składało się z zabawnych scen, szkolnych kawałów i drobnych zmartwień. Humor płynie stąd, że Mikołajek sam opisuje swoje przygody i na wszystko patrzy ze swojego punktu widzenia, a świat w oczach dziesięciolatka w zestawieniu z rzeczywistością bywa zabawny. Wiedzieli o tym twórcy Mikołajka - humorysta Rene' Goscinny i rysownik Jean Jacques Sempe'. Pogodne i zabawne opowiadania o przygodach Mikołajka zyskały powodzenie zarówno we Francji jak i w Polsce. Siłą tych opowiadań jest to, że podbijają serca zarówno dzieci, jak i dorosłych i wszystkim się podobają. Dzięki talentowi twórców, po przeczytaniu książki mamy wrażenie że sami przeżyliśmy przygody Mikołajka.

             Do tej pory w Polsce ukazały się:

    1. Rene' Goscinny, Jean-Jacques Sempe': Mikołajek. Przeł. T. Markuszewicz, E. Staniszkis. Warszawa, „Nasza Księgarnia” 2004.
    2. Rene' Goscinny, Jean-Jacques Sempe': Rekreacje Mikołajka. Przeł. T. Markuszewicz, E. Staniszkis. Warszawa, „Nasza Księgarnia” 2005.
    3. Rene' Goscinny, Jean-Jacques Sempe': Wakacje Mikołajka. Przeł. B. Grzegorzewska. Warszawa, „Nasza Księgarnia” 2004.
    4. Rene' Goscinny, Jean-Jacques Sempe': Mikołajek i inne chłopaki. Przeł.B.Grzegorzewska. Warszawa, „Nasza Księgarnia” 2005.
    5. Rene' Goscinny, Jean-Jacques Sempe': Mikołajek ma kłopoty. Przeł.B.Grzegorzewska. Warszawa, „Nasza Księgarnia” 2005.
    6. Rene' Goscinny, Jean-Jacques Sempe': Nowe przygody Mikołajka. Przeł. B. Grzegorzewska. Kraków, „Znak”, 2006.


    Recenzja serii książek
    Wojciech Widłak

    „Pan Kuleczka”

             Książka p.t. „Pan Kuleczka” to efekt bardzo udanej współpracy warszawskiego autora Wojciecha Widłaka i krakowskiej ilustratorki Elżbiety Wasiuczyńskiej. Wojciech Widłak jest redaktorem pisma „Dziecko” i tam również drukuje swoje artykuły dla dorosłych i opowiadania dla młodszych dzieci. Zaczęło się od pięknych ilustracji przysłanych przez Elżbietę Wasiuczyńską do redakcji „Dziecka”. Potem pojawiły się opowiadania Wojciecha Widłaka w tym samym piśmie.

             W ten sposób narodził się Pan Kuleczka - okrąglutki opiekun kaczki Katastrofy, psa Pypcia, i muchy Bzyk-Bzyk. W 2002 roku wydano pierwszą piękną, kolorową, książkę o przygodach tej dziwnej rodziny. Następnie autor wydał kilka kolejnych. Wszystkie książeczki łączy ten sam tytuł „Pan Kuleczka” z tym, że kolejne książki tego autora mają już podtytuły. Do tej pory wyszły:

    1. Pan Kuleczka
    2. Pan Kuleczka. Skrzydła
    3. Pan Kuleczka. Spotkanie
    4. Pan Kuleczka. światło

             Każda książka składa się z kilku krótkich, barwnie ilustrowanych, opowiadań. Każde opowiadanie zakończone jest jakimś morałem, niesie jakieś przesłanie, lub czegoś uczy. W każdym zawarta jest jakaś życiowa mądrość.


             Pan Kuleczka to przykład taty zajmującego się dziećmi i mającego z nimi bardzo dobre relacje. Pan Kuleczka jest ze swoimi podopiecznymi zupełnie sam. Daje im wikt, opierunek, poczucie bezpieczeństwa oraz zapoznaje z systemem wartości i wprowadza w domu podstawowe reguły gry. Jego gadające zwierzaki, niczym dzieci, bawią się przy kuchennym stole, śpią w kolorowych łóżeczkach, boją się ciemności, oglądają książki z obrazkami, mają swoje przytulanki, kłócą się, no i... psocą. Cała czwórka układa puzzle na kuchennym stole, piecze jabłka w ognisku, gra w „Grzybobranie” - w której to grze kaczka oszukuje. Pan Kuleczka jest dobry, niezawodny, tolerancyjny, pełen zrozumienia i chętnie zaspokaja potrzeby dziecięcego wieku. Tuli zwierzaka wystraszonego złym snem, pociesza winowajcę, jeśli psota była niezamierzona, zabiera swoje stadko na majówkę, na wakacje nad morze, piecze z nimi szarlotkę, a także wpaja podopiecznym podstawową wiedzę o świecie. Chroni maluchy pod opiekuńczymi skrzydłami. Cała czwórka tzn. spokojny i zrównoważony Pan Kuleczka, refleksyjny pies Pypeć, roztrzepana kaczka Katastrofa i tajemnicza mucha Bzyk-Bzyk mieszka w bloku na ulicy Czereśniowej i tam w większości toczy się akcja wszystkich opowiadań.

             W pierwszej części, w pierwszym rozdziale pojawiają się niewidzialne różowe okulary, przez które bohaterowie patrzą na świat i nie zdejmują ich przez całą książkę. Dzięki nim cały świat wygląda inaczej, lepiej, pogodniej i radośniej. Książka kończy się pięknym przesłaniem:

             „Przez resztę wieczoru udało im się zrobić dom. Nieduży, z pudełka od zapałek, ale zawsze. W środku siedział plastelinowy Pan Kuleczka i Pypeć, Katastrofa i Bzyk-Bzyk. Przykleili dom do globusa przezroczystą taśmą, a potem bawili się w podróże. Zamykali oczy i pokazywali palcem jakieś miejsce na globusie, a Pan Kuleczka opowiadał im, że wylądowali wśród kangurów, pingwinów albo słoni. Wszyscy byli zadowoleni. Katastrofa też. Nawet nie narzekała, że na globusie nie widać chmur, ani nie czuć zapachów. No bo na tym świecie stał już ich dom, a to w końcu było najważniejsze. Prawda?”

             W podtytule drugiej części przygód Pana Kuleczki pojawiają się - Skrzydła. Jako metafora mają tu szerokie pole znaczeniowe. W drugiej części mówi się wyraźnie, że dzieci Pana Kuleczki rosną. Już nie wystarcza im dom i relacje z najbliższymi. W ich otoczeniu zaczyna pojawiać się ktoś z zewnątrz, lub sami zaczynają uczestniczyć w zdarzeniach, które ich czegoś uczą. Pan Kuleczka wyjeżdża z nimi tak daleko, że trzeba jechać pociągiem, zabiera na zakupy do supermarketu i pilnuje żeby się nie zgubiły. One same zaczynają odczuwać więzi nawet z anonimowymi lokatorami bloku. Przed Panem Kuleczką stoi więc następne zadanie � musi przygotować swoją trzódkę do rozpoczęcia dorosłego życia i wyfrunięcia z domu. I tak jak od wieków czynią mądrzy rodzice, Pan Kuleczka pomaga swoim dzieciom osiągnąć dojrzałość. Nie przestając chronić podopiecznych pod skrzydłami miłości, czuwa nieustannie by to im samym wyrosły skrzydła, dzięki którym kiedyś odważnie opuszczą dom dzieciństwa. I tak słodka książeczka do poduszki odkrywa przed nami swą głęboką mądrość.

             Trzecia książeczka z serii Pan Kuleczka nosi podtytuł Spotkanie. W tej części możemy przeczytać o tym, jak posługiwać się lunetą, o tym jak na jesiennym spacerze Pan Kuleczka i jego podopieczni znaleźli jeża, którego chcieli zabrać do domu, a Pan Kuleczka wytłumaczył im, że nie wolno dzikich zwierząt, nawet jeśli są miłe, zabierać do domu, bo robi im się krzywdę w ten sposób. Jedno z opowiadań mówi o tym jak kaczka Katastrofa była smutna i wydawało jej się że nic nie ma sensu. Wtedy Pan Kuleczka zarządził wieczór przytulania, bo jak stwierdził „Smutek ucieka od przytulania tak jak ciemność od lampki.”

             Książki Wojciecha Widłaka to opowiadania o ciepłej, mądrej, normalnej rodzinie, ukryte pod zgrabną maską bajek-opowiadań o zwierzętach. Kryje się w nich głęboka mądrość, a historie które przeżywają bohaterowie zdarzają się na co dzień. Dzięki temu spodoba się maluchom i rozbawi dorosłych. Na pewno spodoba się każdemu, w każdym wieku.

             Ilustratorka Elżbieta Wasiuczyńska sprawiła, że Pan Kuleczka naprawdę ożył. Stworzyła wyraziste wizerunki czworga bohaterów wszystkich książeczek. Książki o Panu Kuleczce to prawdziwe perełki sztuki edytorskiej. Uczą dzieci piękna, wyrabiają dobry smak, dostarczają miłych wrażeń.

             Ilustracje do pierwszej części zostały nagrodzone w konkursie Pro Bolonia, zaś książka została wyróżniona w konkursie Biblioteki Raczyńskich - Książka Jesieni 2002, oraz zaprezentowana w ramach polskiej ekspozycji na Międzynarodowych Targach Książki Dla Dzieci. Książka prezentowana była także na wystawie „Namaluję ci szczęśliwego motyla” zorganizowanej przez Bibliotekę Publiczną miasta stołecznego Warszawy - Bibliotekę Główną Województwa Mazowieckiego w 2003 r. Część trzecia - SPOTKANIE otrzymała nominację w konkursie Książka Roku 2005 - Literatura w konkursie IBBY.





    Aktualności

    Kontakt

    • Szkoła Podstawowa Nr 81
      ul.Puszczyka 6
      02-785 Warszawa
    • /fax 022-643-60-26

    Galeria zdjęć