Aktualności

Październik 2007 | Listopad 2007 | Grudzień 2007 | Styczeń 2008 | Luty 2008 | Marzec 2008 | Kwiecień 2008 | Maj 2008 | Czerwiec 2008 | Sierpień 2008 | Wrzesień 2008 | Październik 2008 | Listopad 2008 | Grudzień 2008 | Styczeń 2009 | Luty 2009 | Marzec 2009 | Kwiecień 2009 | Wrzesień 2009 | Październik 2009 | Listopad 2009 | Grudzień 2009 | Styczeń 2010 | Marzec 2010 | Kwiecień 2010 | Maj 2010 | Czerwiec 2010 | Wrzesień 2010 | Pażdziernik 2010 | Listopad 2010 | Grudzień 2010 | Styczeń 2011 | Marzec 2011 | Kwiecień 2011 | Maj 2011 | Październik 2011 | Listopad 2011 | Grudzień 2011 | Styczeń 2012 | Marzec 2012 | Kwiecień 2012 | Maj 2012 | wrzesień 2013 | PAŹDZIERNIK 2013 | LISTOPAD 2013 | Grudzień 2013 | Kwiecień 2014 | Maj 2014

GAZETKI

Listopad 2009

Dzień Wszystkich Świętych

 

 

Dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest 1 listopada. Uroczystość ta wywodzi się z uczczenia pamięci męczenników, którzy oddali swoje życie za wiarę w Chrystusa. W III wieku rozpowszechniła się tradycja przenoszenia całych relikwii świętych. W ten sposób chciano podkreślić, że święci są własnością całego Kościoła. Kiedy w 610 roku papież Bonifacy IV otrzymał od cesarza starożytną świątynię pogańską Panteon, kazał złożyć tam liczne relikwie i poświęcił tę budowlę na kościół pod wyzwaniem Matki Boskiej Męczenników.

Od tego czasu oddawano cześć wszystkim męczennikom w dniu 1 maja.

Grzegorz III w 731 roku przeniósł to święto na 1 listopada, a w 837 roku papież Grzegorz IV rozporządził, aby odtąd 1 listopada był dniem poświęconym nie tylko męczennikom ale także wszystkim świętym Kościoła katolickiego. Jednocześnie na prośbę cesarza Ludwika Pobożnego rozszerzono to święto na cały Kościół. Pierwszy dzień listopada jest w Polsce dniem wolnym od pracy, co powoduje, że wiele osób podróżuje nawet na duże odległości do swoich bliskich. Ludzie odwiedzają cmentarze, ponieważ ozdabiają groby kwiatami, zapalają znicze oraz modlą się w intencji  zmarłych.

 

                                                                                                                                                Paula Wirfel 6b









Dzień Niepodległości

 

Dnia 18 XI 2009 w naszej szkole odbyła się uroczystość z okazji Dnia Niepodległości. Chcieliśmy uwiecznić datę 11 XI 1918.

Przez mniej więcej 2 tygodnie szóste klasy przygotowywały się do występu. Pani Marylka dopilnowała klasę VIb, natomiast VIa była ćwiczona pod okiem Pani Eugenii oraz Pana Zagajewskiego. Nauczeni piosenek, ubrani na galowo stanęliśmy na wyznaczonym miejscu. Panie pilnowały czy nic nie przeskrobaliśmy i po kilka razy zmieniały nam pozycję, bo albo siedzieliśmy w kącie i byliśmy niewidoczni, albo świetnie nam się stało obok ulubionej koleżanki.

Szlifowaliśmy „Hej, hej ułani, malowanie dzieci!...”. Patrycja z VIb kolejny raz powtarzała swoją kwestię, chłopcy świetnie się bawili, wcielając się w swoje role. Zabrzmiał dzwonek i ucieszeni rozbiegliśmy się do klas po plecaki.

Dowiedzieliśmy się, że występujemy na godzinie wychowawczej. Nie będziemy opisywać, co się działo w czasie przerwy pomiędzy pierwszą a czwartą lekcją. Uwierzcie, nasi Czytelnicy…dla własnego bezpieczeństwa pozostańcie w nieświadomości, co się działo. J Zdradzę, że aktorzy mieli lekcje. Usłyszeliśmy dzwonek i podekscytowani oraz ładnie ubrani zebraliśmy się na forum. Ustawieni, obserwowaliśmy zbierające się klasy.

-Do hymnu! – usłyszeliśmy.

Wszyscy stanęli na baczność i odśpiewali „Mazurka Dąbrowskiego”. Pati rozpoczęła przemowę. Stałyśmy z tyłu, za gromadą, tak więc, niestety, nie opiszemy dokładnego zachowania widowni. Przez luki między głowami dojrzałyśmy uśmiechy i czasami wyraz żalu na twarzach. Mateusz, Krystian, Artur, Marcin, Michał z VIb wcielili się w rolę żołnierzy. Ta scena wzruszyła większą część publiczności, ale wzbudziła także pojedyncze śmiechy, kiedy Mateusz wspominał o swojej „córeczce” . J

Chłopcy skończyli, a Dorotka, Oliwka, ja i Kamil z VIa, razem z Olą z przeciwnej klasy pięknie odśpiewaliśmy „Pąki białych róż”. Następnie śpiewaliśmy już weselsze piosenki typu „Pierwsza kadrowa”. Widać było, że publiczność jest zadowolona. Pani Vice-dyrektor podziękowała VI klasom za piękną uroczystość. Ukłoniliśmy się i zeszliśmy ze sceny, jednak zostaliśmy poproszeni o powrót. Z udziałem kilku osób z wiernej publiczności zaśpiewaliśmy „Przybyli ułani”.

Ponownie się ukłoniliśmy i już na dobre zeszliśmy z forum, nagrodzeni oklaskami. Ten dzień był wyjątkowy, zapamiętamy go na dłuższy czas. Miał w sobie coś! Mam nadzieję że Wam, droga publiczności, występ się bardzo spodobał.

 

                                                                                             „Rozpisująca się A” wraz z Oliwką Groszkowską. Jesteśmy z VIa! :D


                                    



Jak odzyskałem Niepodległość – wspomnienia ołowianego żołnierzyka

 

     Tomek stanął za barykadą z klocków, gdy w progu stanął niemiecki żołnierz.

Wyciągnąłem szablę z pochwy i przyjąłem pozycję obronną. Niemiec miał karabin, więc sytuacja chłopca była trudna i zaczął się wycofywać. Nagle spostrzegłem, że ten niemiecki żołnierz to jego tata. On, Polak, patriota w niemieckim mundurze?

     Tata zdjął mundur i usiadł wygodnie w fotelu. Chwilę później syn zaparzył ojcu kubek herbaty. Kiedy ktoś zapukał do drzwi, tata chwycił za karabin, a Tomek ukrył się za ojcem. W drzwiach stanęli dwaj Niemcy. Jeden z nich powiedział:

-Gutten Abend! Możemy wejść?

-Tak, oczywiście… Czy chcą ponowie herbaty?

-My w innej sprawie.

-A jakiej?

-Nareszcie możemy założyć polskie mundury. Polska jest WOLNA!

-Czy możemy odzyskać niepodległość? 

-Tak, marszałek Józef Piłsudski gromadzi wojsko pod nazwą „Pierwsza Brygada’’ , a Józef Heller – „Pierwsza Kompania Kadrowa’’. Mamy polskie wojsko, mamy wolną Polskę!

Po usłyszeniu tych słów w domu zapanowała radość.

-Jutro o 8.00 wyruszamy na wojnę z Rosjanami.  

 Nazajutrz matka pożegnała się z synem.

***

Tomek nie widział się z ojcem 3 lata….

Któregoś wieczoru niespodziewanie ktoś stanął przy moim łóżku.

Z przerażenia przykryłem się poduszką. Tajemnicza osoba powiedziała:  „Wróciłem synu…’’.

Ostrożnie wstałem i rzekłem:

-To ty, tato?

-Tak, synku.

Ojciec z radością przytulił mnie z całej siły.

I tak zakończyły się moje wspomnienia.

 

                                                                                                                                                               Wojtek Kądzielski VIa

 

 

                                                                                  

W środę, 25 listopada, naszą szkołę odwiedził pan Romuald Karaś. Jest on dziennikarzem, reportażystą, publicystą oraz autorem scenariuszy filmowych.

            Na początku pan Romuald opowiedział wszystkim, jak doszło do tego, że stał się dziennikarzem. W wieku szesnastu lat zadebiutował w prasie lubelskiej, pisząc reportaże z miejscowości, gdzie mieszkał – z Kurowa. Pięć lat później, w gazecie „ Życie Lubelskie” ukazał się jego pierwszy tekst. Następnie nasz gość omówił, na czym polegała praca w redakcjach oraz w jakich gazetach pisał swoje artykuły. Własne publikacje tworzył w pismach: „ Sztandar Ludu”, „Kurier Lubelski”, a także w „ Przeglądzie Tygodniowym” oraz w „ Życiu Kulturalnym”.

W drugiej części spotkania mogliśmy zadawać panu Romualdowi pytania na temat jego życia zawodowego. Musiałam się spieszyć z pisaniem odpowiedzi, gdyż było ich bardzo wiele, a ja bardzo wolno piszę J ( pytania i odpowiedzi znajdziecie w wywiadzie). Na koniec podziękowaliśmy za przybycie krótkimi brawami, a następnie rozeszliśmy się do klas.

            Moim zdaniem wizyta pana Romualda Karasia była bardzo interesująca dla osób, które chcą w przyszłości zostać dziennikarzami.

Aneta Żochowska, VIa

                                                                                

                                                                                             O Andrzejkach






                                                                              Dnia 29 XI obchodzimy ziomalskie święto. Otóż powiem Wam, że są to Andrzejki. Mają wspaniały urok, przynajmniej dla wielu osób. Jest to wieczór wróżb. Ta uroczystość odbywa się w wigilię świętego Andrzeja, patrona Szkocji, Grecji i Rosji. Dzień ten przypada na końcu lub na początku roku liturgicznego, a więc na czas przełomu szczególnie sprzyjającego magicznym obrzędom.

Ale my nie o tym. Skupmy się na tych wszystkich wróżbach. Wyobraźcie sobie, że w nie tak odległych czasach wróżby andrzejkowe dotyczyły tylko niezamężnych kobiet. Andrzejki traktowano bardzo poważnie, a wróżby odprawiano samemu. Teraz my obchodzimy to święto wspólnie. Bawimy się, często osoby uznane za czarodziejów uskuteczniają „wróżenie z ręki”, lanie wosku. To są nieliczne zabawy. Posłuchajcie innych:

·       Wylewanie wosku na zimną wodę (często przez klucz) i wróżenie z kształtu zastygłej masy lub rzucanego przez nią cienia sylwetki przyszłego wielbiciela, ogółem przyszłości, szczęścia.

·       Strona, od której zaszczekał pies, miała być tą, z której nadejdzie przyszły oblubieniec

·       Uczestnicy zabawy pisali imiona na kartkach: imiona dziewczyn na jednej kartce, a imiona chłopców na drugiej. Potem dziewczyna przychodzi, bierze szpilkę i przekłuwa z czystej strony kartkę z imionami chłopców tak, żeby nie widziała. Imię chłopca, które na kartce przekłuje będzie oznaczało, że w chłopcu o takim imieniu zakocha się lub nawet za niego wyjdzie za mąż. I tak samo z chłopcami, tylko że przekłuwają kartkę z imieniem dziewczyny.

·       „Pływające świeczki z imionami,” które mają podobne działanie, jak pineski i karteczki.

 

Szczerze mówiąc myślę, że nie trzeba się przejmować znaczeniem tych wróżb. No bo co zrobić, jeśli przekłuje się karteczkę z imieniem „Jurek”, a ten właściwy to Marek. Jednak jeżeli spędzi się ten wyjątkowy wieczór z przyjaciółmi, znajomymi, to będzie z pewnością świetna zabawa. Tak więc życzę udanych Andrzejków, spełnionych wróżb i właściwego imienia … ;)

Sobie i mojej redakcji także :D

                                                                            Tak zwana „Rozpisująca się A”, kl. VIa


 

Aktualności

Kontakt

  • Szkoła Podstawowa Nr 81
    ul.Puszczyka 6
    02-785 Warszawa
  • /fax 022-643-60-26

Galeria zdjęć