Aktualności

Październik 2007 | Listopad 2007 | Grudzień 2007 | Styczeń 2008 | Luty 2008 | Marzec 2008 | Kwiecień 2008 | Maj 2008 | Czerwiec 2008 | Sierpień 2008 | Wrzesień 2008 | Październik 2008 | Listopad 2008 | Grudzień 2008 | Styczeń 2009 | Luty 2009 | Marzec 2009 | Kwiecień 2009 | Wrzesień 2009 | Październik 2009 | Listopad 2009 | Grudzień 2009 | Styczeń 2010 | Marzec 2010 | Kwiecień 2010 | Maj 2010 | Czerwiec 2010 | Wrzesień 2010 | Pażdziernik 2010 | Listopad 2010 | Grudzień 2010 | Styczeń 2011 | Marzec 2011 | Kwiecień 2011 | Maj 2011 | Październik 2011 | Listopad 2011 | Grudzień 2011 | Styczeń 2012 | Marzec 2012 | Kwiecień 2012 | Maj 2012 | wrzesień 2013 | PAŹDZIERNIK 2013 | LISTOPAD 2013 | Grudzień 2013 | Kwiecień 2014 | Maj 2014

GAZETKI

Styczeń 2009

          






Dział "Z życia szkoły" powstaje dzięki zaangażowaniu i pracy

uczniów klas czwartych i piątych naszej szkoły.

W tym miejscu publikowane są artykuły ze szkolnej gazetki

"Tornado z Puszczyka",

która ukazuje się od września 2006 roku.







SPOTKANIE Z ADRIANNĄ  BIEDRZYSKĄ

8 stycznia 2009r.

Warto przeczytać:

http://www.mmwarszawa.pl/3141/2009/1/12/ursynow-spotkania-ze-znanymi-w-sp?districtChanged=true

   
            Spotkanie z Adrianną Biedrzyńską

Odbyło się ósmego stycznia. Do naszej szkoły przybyła znana aktora, by opowiedzieć nam o sobie i przybliżyć środowisko, w którym pracuje. Redakcja gazetki „Tornado z Puszczyka” przeprowadziła z nią wywiad. Pytania ułożyliśmy już wcześniej. Podczas spotkania zadaliśmy kilka z nich.

 

Tornado z Puszczyka: Jak to się stało, że została Pani aktorką?

Adrianna Biedrzyńska: Mój ojciec chciał, żebym została farmaceutką, lecz mi to całkowicie nie odpowiadało. Gdy tylko skończyłam liceum, spakowałam małą walizeczkę i pojechałam na egzamin do Łódzkiej Szkoły Filmowej. Materiał do egzaminu zbierałam przez całą szkołę średnią. Kiedy w szkole podstawowej i średniej mówiłam, że chcę zostać aktorką, to koleżanki mnie wyśmiały. A ja już od drugiego roku życia chciałam grać. Egzamin zdałam śpiewająco. I tak dziewczyna z Bydgoszczy, z miasta, gdzie nie było wielkich tradycji teatralnych, została przyjęta do najlepszej w Polsce szkoły filmowej.

T: Jak wygląda Pani typowy dzień?

AB: To zależy od tego, co muszę zrobić. Inaczej wygląda dzień, gdy gram w serialu, a inaczej, gdy gram w teatrze. Gdy kręcę sceny serialowe, dzień zaczynam bardzo wcześnie, bo o piątej rano, ponieważ od szóstej rano kręcimy sceny w studiu filmowym. Taki dzień kończy się około dwudziestej drugiej. Gdy gram w teatrze, to o dziesiątej spotykamy się na próbie, która przeważnie trwa do czternastej. Później jest przerwa obiadowa, a o osiemnastej spotykamy się przed spektaklem i gramy dla publiczności.

T: W jakich serialach Pani gra?

AB: Kiedyś miałam przyjemność grać w „Klanie”, w kilku początkowych odcinkach. Ostatnio dostałam rolę w „Barwach szczęścia”. Jestem bardzo zadowolona ponieważ moja postać bardzo dynamicznie się rozwija. Mogę wam zdradzić w tajemnicy, że będę miała trochę kłopotów z dziećmi.

T: Jaki role gra pani najchętniej?

AB: Najchętniej gram bohaterów komedii. Zagrać tak, by rozśmieszyć publiczność jest dużo trudniej, niż tak, by doprowadzić ją do łez. Trudno też napisać dobry scenariusz komediowy. Smutne sceny pisze się łatwiej.

T: Wiemy, że pani córka też jest aktorką. Czy mogłaby Pani przybliżyć nam jej osobę?

AB: Michalina gra w serialu pt. „Klan” przyrodnią siostrę Jerzego. Jestem z niej bardzo dumna, jak każda matka ze swojego dziecka. Wcale nie chciałam, żeby została aktorką. Wymyśliłam, że córka zostanie chirurgiem plastycznym, to bardzo dobry zawód. Jednak jest inaczej. Moim zdaniem Michalina gra świetnie. Gra spojrzeniem i pauzą. Nigdy nie prosi mnie o radę, To dobrze, bo ja też nie chcę ingerować w jej sposób przedstawiania postaci na scenie. Nigdy nie prosi mnie też. bym ją przepytała z roli. Uważam, że to bardzo dobrze, bo Michalina nauczy się polegać tylko na sobie. Marzy mi się jedynie, by moja córka mogła grać za granicą, bo z doświadczenia wiem, że to fantastyczne przeżycie.

T: Czy może nam Pani o tym opowiedzieć?

AB: Miałam przyjemność grać w kilkunastu zagranicznych filmach. Musiałam nauczyć się języka włoskiego, bo w Rzymie grałam w taki sposób, że nie dubbingowano mojej roli. Z kolei do węgierskiego filmu nie była mi potrzebna znajomość tego języka. Uczyłam się fonetycznego brzmienia słów i specyficznej intonacji. Do tej pory mam w głowie węgierskie kwestie filmowe. Grałam też w filmach angielskich.

T: Jakie są pani zainteresowania oprócz aktorstwa?

AB: Interesuję się historię sztuki, szczególnie malarstwem. Zwiedziłam chyba wszystkie europejskie muzea. Najbardziej lubię malarstwo Vermeera, Van Gogha i Picassa.

T: A rodzina? Czy znajduje Pani dla niej czas?

AB: Nie tyle, ile bym chciała. Myślę, że trzeba powiedzieć odwrotnie. To rodzina znajduje dla mnie czas, by wspierać mnie w mojej pracy. Gdyby nie moja siostra – Joanna – dzieciństwo mojej córki wyglądałoby zupełnie inaczej. W domu Joanny i jej dzieci Michalina ma swój drugi dom. Gdy wyjeżdżam w trasę koncertową, kabaretową lub teatralną moja córka zostaje pod opieką siostry. Gdy jadę na koniec świata, na przykład do Stanów Zjednoczonych – zabieram córkę ze sobą.

T: Bardzo dziękujemy za rozmowę i życzymy spełnienia marzeń.

AB: Dziękuję.

 

 

Słowa aktorki zapisała i zredagowała Martyna Mospan z kl. 6 a




                                                       

Ba?wanek 11

                                                  ZABAWY NA ŚNIEGU

ORZEŁ

1. Wielu dzieciom znana jest zabawa w robienie „orła” na śniegu. Każdy układa się na plecach na świeżym śniegu i poprzez ruchy rąk i nóg tworzy na nim wizerunek orła. Odmianą tej zabawy może być tworzenie innych „obrazów” na śniegu.

 

BEREK Z RĘKAWICZKĄ

2.Zabawa polega na gonitwie z rękawiczką na głowie. Uczestnicy kładą rękawiczkę płasko na głowie. W ten sposób zawodnikom będzie się o wiele trudniej biegło. Berkiem jest osoba, która złapała jednego z uciekających lub uczestnik, który upuścił rękawiczkę na ziemię.

 

TOR PRZESZKÓD

3.Jeśli chcesz urządzić konkurs i przy tym świetnie się bawić, to zaproś kolegów i razem przygotujcie różne przeszkody, przez które po kolei będziecie pokonywać. Przeszkody muszą być zbudowane ze śniegu. Za każde dobrze wykonane zadanie uczestnik dostaje 1 punkt. Ten który będzie miał najwięcej punktów - wygrywa. 

 

ZJAZD Z GÓRKI NA FOLII

4. Spróbuj zjechać z górki na folii (worku śmieciowym, reklamówce ze sklepu), a przekonasz się co to znaczy dobrze się bawić, i wreszcie zobaczysz, jak szybko można zjeżdżać z górki.

 

                                              IGLOO

5. Oto mała instrukcja jak zrobić igloo. Zrób bardzo dużo śnieżnych kul, i poustawiaj je na sobie tworząc ze ścian mały kwadrat, zostawiając mały otwór na wejście. Kiedy uznasz, że twoje igloo jest odpowiedniej wielkości, czas na budowę stelaża dachu. Znajdź dużo

długich patyków i połóż  je na ścianach igloo. Gdy już to zrobisz, połóż na patyki nieprzemakalny materiał, np. folię. Następnie na materiał połóż warstwę śniegu.

Teraz możesz wejść do swojego igloo.                                               

                                                                                          zjazd narciarski                

                                                                                                                                                     


 Miłej zabawy życzą Paulina Gembala i Weronika Białek, kl. 4 b

 




,,MAMO, TATO JUŻ WIEM, JAK GŁÓWKA PRACUJE”.

Uczniowie klasy 2 b przystąpili do programu edukacyjnego ,,Mamo, Tato już wiem, jak główka pracuje”.

W listopadzie oni i ich rodzice otrzymali specjalne książki z ćwiczeniami usprawniającymi pracę mózgu, z informacjami na temat jego funkcjonowania i z zadaniami do wykonania. Było to po to, aby dzieci mogły uczyć się łatwiej, szybciej, efektywniej i radośniej. Część rzeczy robili z panią Małgosią podczas lekcji, a część rzeczy z rodzicami w domu. Było wesoło. Na lekcjach uczniowie 2 b gimnastykowali umysł. Rozwiązywali zagadki, rebusy, gimnastykowali oczy, relaksowali się.

Potem nie było łatwiej. 2 b musiała za pomocą dowolnej techniki plastycznej wykonać pracę w kształcie talerza na temat CO LUBI MÓZG?

Zabawy było co niemiara. Z masy papierowej ulepiono obie półkule mózgu, pomalowano je farbami, a potem wokół mózgu ułożono wykonane z masy solnej „smakołyki dla mózgu” - warzywa i owoce, orzechy, migdały i ryby.

Jeszcze został do ułożenia wierszyk:

CO LUBI MÓZG?

RUCH. RUCH. RUCH.

 

A potem uczniowie 2 b czekali na ogłoszenie wyników. Czekali i czekali aż do 15 stycznia 2009 r. Wtedy okazało się, że nowy rok rozpoczął się dla nich pomyślnie. Zajęli I miejsce w ogólnopolskim konkursie, czyli nieźle wysilili swój mózg. Zdobyli główną nagrodę – komputerowy zestaw multimedialny dla klasy (komputer, monitor, drukarkę). Odbyło się uroczyste wręczenie nagrody, a uczniowie z 2 b zaśpiewali wręczającym kolędy.

To fajnie, że w szkole jest klasa, której nikt „nie zrobi wody z mózgu”, bo wszyscy uczniowie „ruszają mózgiem”.

 

 

 

KOŁO JĘZYKA ANGIELSKIEGO CZY KURS GOTOWANIA?

W piątki po lekcjach w sali języka angielskiego odbywa się kółko języka angielskiego. Tak było do niedawna. Ostatnio kółko zamieniło się w kurs gotowania. Polskie pierogi, włoskie spaghetti i angielskie naleśniki...Kucharzami są uczniowie klas trzecich.

 

Najpierw uczyli się przyrządzać pierogi z makiem. Na ławkach pojawiły się stolnice i wałki, a na stole nauczyciela – kuchenka z wielkim garem do gotowania pierogów.

Rozwałkować cieniutko wyrobione przez panią od angielskiego ciasto – było łatwo, wyciąć z niego kółeczka – też nietrudno. Włożyć nadzienie i zlepić brzegi – bułka z masłem (piece of cake), Trudno było zrobić pierogom artystyczne falbanki w miejscu zlepienia brzegów. To było bardzo trudne. Ale i tak nikt długo nie przyglądał się pierogom. Ledwie zostały wyjęte z garnka, trochę przestygły, a już znikały w brzuchach kucharzy.

Gdy Pani Anneta Sadowska wróciła z Włoch, gdzie prowadziła lekcje o Polsce dla włoskich uczniów z Pinerolo (miasto we włoskich Alpach), przywiozła ze sobą spaghetti i pesto (pesto to zimny sos do makaronu, z rozdrobnionego czosnku, bazylii, orzeszków piniowych i oliwy) żeby nasi uczniowie spróbowali typowego włoskiego jedzenia. I spróbowali. Znów w sali stanęła kuchenka. Uczniowie trzeciej klasy najpierw wnikliwie studiowali instrukcję przygotowania makaronu „al dente” (czyli „na ząb”), potem go ugotowali w osolonej wodzie. Rozłożyli na talerzach, nałożyli sos pesto i posypali parmezanem. Włoskie spaghetti zniknęło w ich brzuchach szybciej niż gotował się makaron. Znów było ciekawie i pysznie.

 

 

 

 

                                                         „Mózg to mechanizm

dążący do sukcesu”

Tony Buzan

 

NASZA SZCZĘŚLIWA PRZYGODA

 

Słysząc pytanie ,,Co to jest  mózg?” już w ciągu sekundy potrafimy podać gotową, a przede wszystkim właściwą odpowiedź. Niektórzy  potrafią nawet  wiernie przytoczyć  informacje  zawarte na przykład w słowniku języka polskiego- ,,mózg to część układu nerwowego znajdujacego się wewnątrz czaszki u człowieka i zwierząt”, inni  powiedzą krótko i zwięźle, że mózg to umysł; rozum.

Kolejne pytanie ,,Co lubi mózg?” może u niektórych (zwłaszcza tych najmłodszych odbiorców) wywołać lekkie zmieszanie, chwilę zwątpienia, czy wreszcie poczucie niewiedzy. Chcąc uniknąć w przyszłości takiej sytuacji postanowiłam włączyć swoją klasę II b do wyjątkowego programu pod hasłem ,,Mamo, Tato już wiem jak główka pracuje”. Po zapoznaniu się z proponowanymi scenariuszami  ciekawych zajęć edukacyjnych, uznałam, iż dany projekt edukacyjny godny jest mojej uwagi, poświecenia czasu i wspólnej energii.

Głównym celem tegoż projektu i zamysłem autorki p. Jagody Wąsowskiej było zaprezentowanie  uczniom różnych metod skutecznej edukacji, aby dzieci mogły uczyć się łatwiej, szybciej, efektywniej i radośniej.

Moja klasa II b  dowiedziała się, jak zbudowany jest mózg oraz jakie funkcje i możliwości znajdują się w poszczególnych półkulach. Nasze lekcje stopniowo wzbogacane były podstawowymi ćwiczeniami z zakresu Gimnastyki Mózgu. Wykonywane wspólnie w klasie, a potem niejednokrotnie samemu w domu zabawy z wykorzystaniem ruchu np. ruchy naprzemienne, Pozycja Dennisona, miały za cel pobudzić określone funkcje mózgu, ułatwić percepcję i stymulować koordynację wzrokową, słuchową oraz czuciowo - ruchową. Nasz czas lekcyjny wypełniały również logiczne zagadki, niebanalne rebusy, zabawy z elementem relaksu, gimnastyka oka, czy wreszcie ćwiczenia na koncentrację i masaże.

Główne zagadnienie podczas zajęć edukacyjnych zawsze zawarte było w interesującej bajce. To ona wprowadzała uczniów w przewodni temat, ale pozwalała też ćwiczyć nasze uważne słuchanie ze zrozumieniem, koncentrację, rozwijała dziecięca, bezgraniczną wyobraźnię. Ja jako nauczyciel – wychowawca  tym samym chętnie włączałam się w inny ważny program ,,Cała Polska czyta dzieciom”.

Niejednokrotnie różnym naszym poczynaniom towarzyszyła muzyka, która jest przecież wspaniałym czynnikiem relaksacyjnym, umożliwia synchronizację obu półkul mózgowych, tworzy miły nastrój, wywołuje pozytywne emocje, a przede wszystkim wprowadza mózg w stan kreatywnego uczenia się.

Po zakończeniu programu ,,Mamo, Tato już wiem jak główka pracuje” wszyscy razem - z dużym entuzjazmem i głową pełną nowych informacji oraz umiejętności – przystąpiliśmy do kolejnego ostatniego już etapu tego przedsięwzięcia. Przed nami było nie lada zadanie, a mianowicie udział w konkursie plastycznym. Musieliśmy za pomocą dowolnej techniki plastycznej wykonać pracę w kształcie talerza na temat CO LUBI MÓZG? Z pomocą ruszyli też chętni rodzice. To było niezapomniane przeżycie. Nasze liczne czynności: rwanie gazety na drobne kawałki, wyrabianie kleju z mąki i wody,  dokładne formowanie przeróżnych warzyw i owoców, wreszcie lepienie z plasteliny orzechów, migdałów i barwnych ryb, wykonywaliśmy najlepiej jak tylko potrafiliśmy.  Praca przebiegała szybko i zgodnie, a  towarzyszył nam nie tylko twórczy zapał, ale radość i poczucie dużej odpowiedzialności. Czuliśmy dumę i szczęści, kiedy zadanie dobiegło końca. Żeby tego było mało, ułożyliśmy krótki  wierszyk jako swoiste podsumowanie i prosta odpowiedź na kluczowe pytanie CO LUBI MÓZG?.

Potem już tylko czas oczekiwania na werdykt. Jeszcze w starym 2008 roku otrzymałam fantastyczną wiadomość z  Instytutu  Kreatywnej Edukacji.  Klasa IIb ze Szkoły Podstawowej Nr 81 w Warszawie wygrała konkurs plastyczny ! Na ok. pół tysiąca  nadesłanych  z całej Polski  prac nasze wspólne dzieło  zajęło I miejsce. 

Dzisiaj  15 stycznia 2009r. - miesiąc po ogłoszeniu  wspaniałej nowiny – radość moich uczniów  przybrała niebotyczny wymiar.  Przedstawiciele Kids’Lab osobiście podziękowali nam za udział w projekcie, pogratulowali w imieniu swoim i sponsora firmy  Merck zwycięstwa i przekazali nam główną nagrodę – komputerowy zestaw multimedialny dla klasy (komputer, monitor, drukarkę). Nasze niezapomniane spotkanie wzbogacił krótki występ. Wszystkie WESOŁE PUSZCZYKI zaśpiewały piękne polskie kolędy oraz zagrały na instrumentach perkusyjnych. Brawom nie było końca. Kolejny raz usłyszeliśmy pod swoim adresem ciepłe, miłe słowa. Za wszystkie bardzo dziękujemy i solennie obiecujemy, że będziemy dalej  śpiewać, malować, a co najważniejsze uczyć się, by wiedzieć coraz więcej i stawać się mądrym, ciekawym świata człowiekiem.

 

Dziękuję swoim uczniom i życzę im dalszych sukcesów, a także nie kończącego się zapału do nauki oraz zabawy. Wszystkim czytającym ten tekst przesyłam  serdeczne pozdrowienia.

Małgorzata Hryniewicz- Czarnecka

Wychowawca kl.II b w Szkole Podstawowej nr 81 w Warszawie.

neurologopeda






AKTUALNOŚCI


Spotkanie z Adrianną Biedrzyńską w Szkole Podstawowej nr 8108.01.2009
Każdy rozpoczynający się rok niesie ze sobą różne nowe projekty i zamierzenia. Rada pedagogiczna Szkoły Podstawowej nr 81 przy ul. Puszczyka 6 w 2009 roku postanowiła zorganizować cykl spotkań więcej
















Aktualności

Kontakt

  • Szkoła Podstawowa Nr 81
    ul.Puszczyka 6
    02-785 Warszawa
  • /fax 022-643-60-26

Galeria zdjęć